Iran-Isfahan-Meczety i pałace




    W tej części zajrzymy do przepięknych meczetów i pałaców Isfahanu. Jest ich sporo, nie sposób zwiedzić wszystkiego.Zobaczymy tylko kilka najsłynniejszych.Do  wszystkich trzeba kupić osobny bilet.Informacje na temat budowli zaczerpnęłam z przewodnika"Iran"Bartosza Gila.

Po południowej stronie placu Nagsh-e-Jahan stoi ogromny meczet Szacha, który od 1979 roku nosi nazwę meczetu Imama.
Ten meczet miał służyć mieszkańcom miasta.
Zajmuje aż ponad hektar i jest największym tego typu obiektem,który zbudowano za czasów Safawidów.Potężny portal, prowadzący do meczetu, zaczęto budować w 1611 roku i praca nad nim trwała 4 lata.Jest zdobiony przepięknymi mukarnasami,czyli ornamentami stalaktytowymi,charakterystycznymi dla sztuki muzułmańskiej.Łuk zamyka się na wysokości 27 metrów.Wieże minaretów wznoszą się na wysokosć 42 metrów.U podstawy marmur sięga  dwóch metrów.Cała budowa trwała 17 lat.Za portalem powstawał meczet,który ukończono w 1629 roku,ale zdobienia trwały  jeszcze wiele lat po śmierci Abbasa I.Te zdobienia to przede wszystkim mozaikowo układane,precyzyjnie przycięte, fragmenty jednobarwnych płytek.Przy zdobieniach tego meczetu użyto po raz pierwszy większych kafli,pokrytych  malowidłami w siedmiu kolorach,a potem je wypalano.
Konstrukcja i zdobienia są genialne.
Główne sanktuarium przykryte jest dwuwarstwową,największą w Isfahanie kopułą.Od zewnątrz czasza ma 52 metry,wewnętrzne sklepienie sięga 36 metrów.W środku dokonale roznosi się echo.Wpełniają go również wspaniałe zdobienia i bogate kaligrafie.
Na terenie meczetu są  dwie szkoły religijne.
Meczet jest przepiękny i robi niesamowite wrażenie.Mimo zimna i leżącej w cieniu małej warstewki śniegu,zwiedzało się przyjemnie.Na drzewach złociły się liście i świeciło słońce.
















 





               Przy placu Nagsh-e-Jahan zobaczymy również meczet Szejcha Lotfollacha.Jest on przez wielu uważany za najpiękniejszy meczet na świecie i arcydzieło safidzkiej architektury.

Meczet jest o wiele mniejszy od meczetu Imama.Nie ma typowego dziedzińca,ani minaretu,a do środka wchodzi się po schodach.Kręty korytarz prowadzi do małej,ale przepięknie ozdobionej sali głównej,która robi oszałamiające wrażenie.W środku ma się wrażenie obcowania z dziełem absolutnie genialnym.Nad naszą głową misterna kopuła,przez rozmieszczone koliście oka wpadają słoneczne promienie i tańczą po bajkowych mozaikach.Wieczorem padające od wewnątrz na kopułę promienie tworzą tzw.pawi ogon,wskazujący kierunek,w którym znajduje się Mekka.Pawie ogony to specjalność meczetów w Isfahanie.
Meczet ten powstał w latach 1602-1619 jako prywatna świątynia królewska.

Poniżej zdjęcia z tego meczetu.





















   Naprzeciwko meczetu Lotfollaha stoi okazały pałac Ali Qapu.Jest on jednym z trzech udostępnionych do zwiedzania w Isfahanie.Łącznie było  kiedyś w mieście 16 pałaców.Wieńczy go weranda,z której rozciąga się widok na cały plac.Dach werandy wyściełany jest lustrzaną mozaiką oraz malowidłami i wsparty na 18 kolumnach,stojących w trzech rzędach.Każda wykonana jest z jednego kawałka platanu.Wnętrze sali tronowej zdobia malowidła oraz motywy roślinne i zwierzęce,autorstwa ulubionego malarza Abbasa I,Rezy Abbasiego oraz jego uczniów.
Pałac ma 52 pomieszczenia,jednak większość jest niedostępna z powodu niekończącej się renowacji.W większości sal dekoracje uległy zniszczeniu.
Na  najwyższy,szósty poziom prowadzi 94 strome, kręte schody.Tam słuchano muzyki i zaprojektowano salę tak, aby miała świetną akustykę.W stiukach powycinano otwory w kształcie tykwy i wazy, które sprawiają wrażenie, jakby tłumiły dźwięki.Kobiet z haremu, które tu śpiewały,nikt nie mógł słyszeć.
Poniżej kilka zdjęć z pałacu Ali Qapu.











    Kolejny pałac to elegancki Chehel Sotoun,czyli Czterdzieści Kolumn.
Nazwa pochodzi od dwudziestu wspierających strop drewnianej galerii i wysokich na ponad 40 metrów platanowych filarów i ich odbicia w wodzie.
Obecny pałac powstał w 1647 roku.
Freski i malowidła w Sali Wielkiej zostały odrestaurowane po zniszczeniach w 1722,kiedy Iran najechali Afgańczycy.
Przedstwiają one burzliwą historię Iranu.
Zdjęcia pochodzą z naszej pierwszej podróży.















Pałac Hasht Behesht  postawił w 1669 roku szach Solejman.Nazwa oznacza"osiem niebios".
Otacza go Ogród Słowików.W ogrodzie było kiedyś wiele podobnych budynków,ale żaden z nich się nie zachował.
"Osiem niebios" to osiem narożnych pokoi,ośmiokątnego pałacu,otaczających główną salę przyjęć.
Kiedyś uchodził za najpiękniejszy z safawidzkich pałaców.Po licznych zniszczeniach przez afgańskich najeźców i dewastacji kadżarskich rezydentów,niewiele zdobień tu pozostało.Trzeba naprawdę użyć sporej wyobraźni.
W ogrodzie spotykamy Irańczyków,którzy rozkładają dywan i zapraszają na herbatę.
Zdjęcia z pierwszej podróży.










            W najstarszej części miasta usytuowany jest meczet Jameh.
Robi on ogromne wrażenie,jest usytuowany na powierzchni ponad 20 tys.metrów kwadratowych.
Skupia się w nim historia architektury i sztuki od czasów przedislamskich i szczytowe osiągnięcia z każdej kolejnej epoki.
Wykopaliska archeologiczne potwierdziły,że meczet powstał na ruinach świątyni zoroastriańskiej w VIII wieku.Większość konstrukcji datowana jest na XI wiek.
Budowla pod wieloma względami była nowatorska i stała się wzorem dla innych architektów świątyń.
Południowa kopuła była w XVI wieku największą na świecie.Otacza ją 40 kolumn.
Pokrywają ją od środka autentyczne kufickie inskrypcje.Jej podwójna ,wsparta na żebrach konstrukcja, była absolutnym ewenementem w tamtych  czasach.
Wzniesiona tuż po niej kopuła północna,to architektoniczne arcydzieło.Ma 19,5 m wysokości i średnicę 10,5 m.
Po 900 latach istnienia jej stan jest idealny.
Dziedzieniec ma 65 na 75 metrów i jako pierwszy na świecie został obudowany ejwanami,czy inaczej iwanami.To przesklepione pomieszczenie,otwarte z jednej strony.
Aby wejść do tego meczetu ,kobiety muszą okryć się jeszcze dodatkową płachtą.
Meczet Jameh jest na liscie UNESCO.




















   Przejeżdżając jedną z ulic ,zauważyliśmy dwa ogromne minarety i kopułę.To meczet  Mosalla w budowie,ale żadnej informacji znaleźć w internecie nie sposób.Minarety mają aż po 270 metrów.Na teren budowy wejść nie można było,więc tylko kilka zdjęć z  ulicy.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Hooltaye w podróży , Blogger